piątek, 19 maja 2017

Lekka szmizjerka na lato

Kiedy zobaczyłam Burdę 3/2015, od razu postanowiłam uszyć sukienkę z tytułowej strony (model 110A). 

Zakup

Rzuciłam się w wir poszukiwań tkaniny, koniecznie w kolorach oryginału czyli błękitno-granatowych niekoniecznie z takiej samej tkaniny - batystu wiskozowego. Moje poszukiwania nie przyniosły efektu, i dlatego sprawdziłam czy przypadkiem nie ma tego materiału na stronie alfatex.de, gdzie sprzedawane są m.in. oryginalne materiały używane przez Burdę. I znalazłam ten materiał. 
W założeniu miałam szyć tak aby m.in. ograniczyć koszty zakupu odzieży przy jednoczesnym stworzeniu sobie garderoby zgodnej z moimi oczekiwaniami - o odpowiedniej jakości a nie być skazanym tylko na to co proponuje rynek. I tak się dzieje, tym razem jednak ciekawość oryginalnej tkaniny zwyciężyła ...
Trochę się jeszcze zastanawiałam, czy na pewno chcę ją kupić - już pomijając cenę samego materiału, koszty wysyłki w tym przypadku są więcej niż spore - a gdy się zdecydowałam był dostępny tylko 1 metr czyli zdecydowanie za mało. Może jednak dobrze się stało, gdyż taką samą tkaninę zobaczyłam w sklepie tkaniny.net a koszty wysyłki w nim są bardziej realne do akceptacji (wtedy to było ok 50% mniej).
I tak nabyłam materiał. Wzór wygląda tak samo jak na prezentowanym modelu z Burdy, kolory wg mnie także, nazwa materiału też, i cena podobna więc przypuszczam, że jest to oryginał, ale 100% pewności nie mam.
Tkanina jest bardzo miła w dotyku, aksamitna :), lejąca, trochę się gniecie.

Realizacja

Sukienka ma przedłużony jeden bok, zdecydowałam się go zostawić - w końcu to sukienka na lato, na luźne wyjścia i ma w sobie coś niestandardowego :)
Szmizjerka pod względem stopnia trudności ma 3 kropeczki, ale nie miałam z nią większych problemów. Może dlatego, że już wcześniej szyłam i kołnierz ze stójką, i mankiety.  Nowością dla mnie była podwójna plisa z przodu kryjąca guziki i choć wyszła poprawnie, to chyba na dole nie jest zakończona zgodnie ze sztuką.
Tych technicznych detali trochę było i miało to przełożenie na czas szycia. Trzeba było także uważać na wzór, aby szlak był prosto. Sukienkę kończyłam szyć na dzień przed wyjazdem na wakacje ok 22:00 i muszę się przyznać że jeden element uprościłam: plisę rozcięcia rękawów - zrobiłam prostszą, wąską pliskę. Nie dodałam także dziurek do zapięcia kołnierza, bo mi się to po prostu nie podoba.

Wykorzystanie

Szmizjerka doskonale się sprawuje nie tylko na wakacyjnych wyjazdach, ale także w miejskim otoczeniu z lekkimi czółenkami na obcasie 'peep toe'. 
I chyba lepiej się w niej czuję na obcasach, ale ja generalnie lepiej się czuję na obcasach :)))

Poniżej zdjęcia uszytku :)

Pozdrawiam Was serdecznie
Ada

P.S. Będzie mi miło jeśli podzielisz się ze mną opinią, chętnie odpowiem na pytania :)



sobota, 6 maja 2017

Witajcie !

Witam Was serdecznie na moim blogu :) gdzie chcę podzielić się z Wami moją pasją, hobby, którym stało się przekształcanie tkanin, dzianin w użytkowe ubrania czyli po prostu szycie. Swoją przygodę rozpoczęłam dwa i pół roku temu i z większymi lub mniejszymi przerwami przeżywam do dziś - i nie zamierzam się z nią rozstać. Jestem samoukiem, co w dobie internetu nie jest takie trudne - wymaga, moim zdaniem, cierpliwości i determinacji w dążeniu do osiągnięcia najlepszego efektu. 
Nieprzebranym źródłem wiedzy i inspiracji są wspaniałe blogi o szyciu niezwykle kreatywnych Dziewczyn i choć mam mieszane uczucia co do samego internetu, to możliwość dostępu do tych Blogów jest dla mnie, żebym nie przesadziła, wielką radością.  

Mimo że nie przepadam za upałami, tęsknię za ciepłymi dniami. Na początek chciałam Wam zaprezentować bluzkę uszytą na zeszłoroczny majowy wyjazd nad polskie morze.

Bluzka powstała z cienkiej dzianiny, zakupionej u Natana, na podstawie wykroju sukienki z Burdy 8/2014 numer 117. Jedyny problem miałam z wykończeniem podkroju szyi paskiem odszycia. Nie mogłam poradzić sobie z jego prostym przyszyciem, tak aby się nie zwijał. Skutecznym rozwiązaniem okazało się usztywnienie paska flizeliną oraz jego przyszycie overlokiem, następnie podwinięcie i ostebnowanie zgodnie z instrukcją.
Podkrój szyi jest dosyć wysoko jak dla mnie, następnym razem korzystając z tego wykroju trochę go obniżę.  

Pogoda dopisała, poniżej zdjęcia z pięknych plaż w okolicach Juraty oraz Helu.