wtorek, 15 sierpnia 2017

Bluzka folk

Witam Was serdecznie :)

Na wstępie spieszę z informacją, że poprawiłam sukienkę z ostatniego posta, opis i zdjęcie dodałam do niego link. To chyba nie koniec mojej przygody z tą sukienką :)

W tym roku sporo rzeczy uszyłam wiosną na wakacyjne wyjazdy, znalazła się wśród nich także folkowa bluzka z Burdy 10/2016 nr 121A (z tym, że rękawy zostawiłam otwarte).
 
Szyło się szybko i sprawnie :) Trochę czasu poświęciłam na ułożenie wąskich zakładek na przodzie i rękawach. Tkaninę zakupiłam w krakowskim Matex'ie, w opisie była bawełna, ale jeśli rzeczywiście jest to w 100% bawełna, to bardzo miękka. Szukałam wzoru podobnego do modelu 121C, ten jest trochę za ciemny, ale mi się spodobał.

Wykrój jak najbardziej polecam - i ładny, i bezproblemowy (przynajmniej na moją sylwetkę).

Pozdrawiam serdecznie
Ada

fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*

 * to pseudonim mojego Małżonka

piątek, 11 sierpnia 2017

Symetria

Dzień dobry :) Dobry wieczór :)

Sierpniowa Burda zaproponowała kilka fajnych modeli, skusiłam się na sukienkę z okładki, chociaż raczej omijam dopasowane wykroje z dużą ilością skośnych cięć w górnej części uszytku. Powód jest banalny - ze względu na moje całe :) 160 cm wzrostu zawsze skracam odcinek między wykrojem pach a talią, o czym już wspominałam (rękawy zostawiam bez zmian - więcej z tym problemów niż korzyści przynajmniej na chwilę obecną moich umiejętności).


fot. Żona*
Jeszcze przed publikacją Burdy poszukałam odpowiedniej tkaniny. Niestety nie udało mi się znaleźć czegoś podobnego do oryginału, taki metaliczny kolor byłby super. Wybrałam lekko elastyczny, czarno-granatowy żakard w sklepie Lajtmar. Tkanina, przyjemna w dotyku, jest raczej z tych cieńszych, do tego wykroju lepsza byłaby bardziej mięsista. Ze względu na dużą liczbę szwów oraz dlatego, że sukienka po prostu lepiej się  układa niezbędna jest podszewka.

Z werwą przystąpiłam do pracy po otrzymaniu Burdy :) Trzy kropki skali trudności są moim zdaniem zasłużone, szczególnie jeśli musi się znacznie zmodyfikować wykrój. Wprowadziłam zmiany do poszczególnych elementów, wykroiłam i zaczęłam zszywać. Kieszenie okazały się najprostsze, a potem pojawiły się problemy, gdyż naczelnym mottem tej sukienki jest s y m e t r i a. Przebrnęłam z poprawkami zakładek, które odchodzą od dekoltu i wydawało mi się, że jeśli chodzi o przód to będzie z górki, jednak wytworzyły się fałdki w nieoczekiwanych miejscach. Było prucie, ale i tak efekt końcowy nie jest idealny przy czym prawa przednia strona była właściwie od razu ok, problem miałam z lewą - czyli nie była to kwestia np. usztywnienia szwu taśmą. Wszywanie części bocznych to niezła zabawa, ale da się :) Tył sukienki, mimo, że  wprowadziłam tam najmniej zmian i prostszych niż z przodu, nie zachwycał, ale po obejrzeniu się przez prawe i lewe ramię, stwierdziłam, że może być. Niestety, 'to może być' boleśnie zweryfikowała sesja zdjęciowa - muszę nabrać trochę dystansu zanim przystąpię do poprawiania, gdyż nie będzie to proste a nie chcę 'odpuścić' :) 

Sukienkę wydłużyłam w stosunku do oryginału, gdyż u mnie powstałby efekt 'bombki' :( To i bardzo ciemny kolor tkaniny zmieniają charakter sukienki na bardziej oficjalny.
Sukienka jest u mnie trochę mniej dopasowana niż w oryginale, co mnie specjalnie nie martwi, ale także zmienia jej postrzeganie.

To chyba tyle, jeśli tylko uda mi się poprawić ten tył, nie omieszkam go ponownie pokazać. Ciekawa jestem, czy może ktoś szył ten model i mógłby się podzielić spostrzeżeniami.

Zdjęcia zostały wykonane na terenie przecudnej Ptaszarni, na granicy rezerwatu ptaków na Wyspie Karsibór, administracyjnie należącej do Świnoujścia.

Pozdrawiam serdecznie :)
Ada

P.S. z 15/08/2017

Moje 'dystansowanie' się nie trwało długo :), poniżej kilka słów na temat poprawek.

Co zmieniłam ?
- wdałam łączenia górne szwów - boki i tył (zamka nie ruszałam), co skorygowało w znacznej mierze 'dzióbek' tworzący się w dolnej części tyłu
- poprawiłam szew od zamka w dół na dokładnie taki sam jak przy zamku, co zupełnie usunęło 'efekt dzióbka'
- lekko poprawiłam krótki szew w pasie łączący górę i dół tyłu
- wycięłam na nowo rękawki i wszyłam - i tutaj niestety mimo wielu prób nie udało mi się osiągnąć dobrego efektu, co raczej nie jest kwestią samych rękawków.
Czy jest to do poprawienia ? Pewnie tak, ale będzie się wiązać z większymi zmianami konstrukcji na górze i wymaga ode mnie poszerzenia wiedzy w tym zakresie. Sukienki nie skreślam, postęp jest znaczny, ale trochę brakuje, abym była w pełni zadowolona, mam nadzieję, że ją poprawię do końca.
Na końcu posta znajduje się zdjęcie z poprawionym tyłem.

Pozdrawiam serdecznie :)
Ada



fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
Sukienka po poprawkach tyłu:

 
* pseudonim mojego Małżonka :)