sobota, 8 lipca 2017

Okręt i abstrakcja


Witajcie :)

Trochę wywołana do tablicy poprzez prezentację Anetty - sukienki z bawełenki ze wzorem, chciałam Wam pokazać mój uszytek. A ponieważ jest to jednocześnie fason ostatnio dość często prezentowany m. in. przez Beatę,  pomyślałam, że od razu pokażę także drugą moją sukienkę z tego samego wykroju (Burda 3/2009 nr 107).



fot. Żona*
fot. Żona*



Okręt
Sukienka z okrętem (galerą) jest jednym z pierwszych moich uszytków - najbardziej dumna byłam z wszycia zamka :), z rękawków trochę mniej :(
Była to dla mnie lekcja szycia dużego rysunku  - oczywiście nie pomyślałam, że z tyłu będzie wszyty zamek i aby w pełni zachować okręt potrzebowałabym dodatkowego kawałka płótna właśnie ze wzorem okrętu. Zatem postanowiłam 'wysmuklić' okręt' - efekty są widoczne na przedostatnim zdjęciu :)  Sukienka jest z cienkiego płótna (także z Natana), doskonała na upały :)

Abstrakcja z Porto
Drugą sukienkę uszyłam z bawełnianej satyny zakupionej w Porto - długo medytowałam nad wyborem tkaniny wymieniając uwagi n.t. wyższości Porto nad Lizboną z przemiłym Sprzedawcą. Ostatecznie zdecydowałam się na taką trochę malarską abstrakcję w intensywnych kolorach - chciałam, aby to było coś całkiem innego od tego co do tej pory nosiłam. Byłam nastawiona na uszycie sukienki, która powstała, aczkolwiek myślę, że żakiet byłby z tej tkaniny super. Rękawki chyba trochę bardziej okiełznałam niż w pierwszym przypadku, natomiast chciałam aby sukienka była dłuższa niż w oryginale. Niestety nie dodałam rozcięcia z tyłu. Skutki pierwszego wyjścia w tej sukience mogły być fatalne - musiałam drobić kroczki, zejście schodami o mało co nie zakończyło się katastrofą !!! :) Po tym dosyć dramatycznym doświadczeniu minimalnie ją skróciłam i dodałam proste rozcięcie :)  

Zdjęcia sukienki z okrętem pochodzą z mojego ogródka, druga natomiast została uwieczniona w zeszłym roku na krakowskim rynku (wiem, że torebka i buty niezbyt pasują, ale zobaczyłam to dopiero na zdjęciach - poprawiłam się).
  
Pozdrawiam serdecznie
Ada

P.S. Jak zawsze będzie mi miło , jeśli podzielisz się ze mną opinią, chętnie odpowiem na pytania :)  

fot. Żona*


fot. Żona*

fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*
fot. Żona*

fot. Żona*

fot. Żona*
fot. Żona*
* Żona to pseudonim mojego Małżonka :)

8 komentarzy:

  1. Obie sukienki są piękne, galera mnie powaliła to jest jedna z pierwszych, no to wielkie brawa, materiał urokliwy i pięknie w niej wyglądasz taka idealna sukienka na lato. Satyna bawełniana to bardzo fajny materiał na pudełkowe sukienki i print, który wybrałaś nie pozwoli przejść obojętnie obok Ciebie, pewnie się wszyscy oglądają, sukienka jest piękna i elegancka.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetta, dziękuję bardzo :) Dosyć szybko zaczęłam szyć rzeczy w których mogłam się pokazać światu, chyba jakąś smykałkę do tego mam :) Ta satyna bawełniana wymagała prostego fasonu, ale pamiętam, że bardzo długo go szukałam. Trochę się bałam zepsuć tkaninę więc wcześniej uszyty wykrój dodał mi pewności - ale i tak musiałam odrobić lekcję, że materiał materiałowi nierówny - płótno było cienkie i bez elastanu, satyna grubsza i z elastanem więc sukienka z galerą była dosyć luźna (byłam wtedy o numer szczuplejsza) a ta z satyny raczej dopasowana. Cóż, ćwiczenie czyni mistrza :)
      Sukienka robi wrażenie, ale jest z tych bardziej uszytych sztuka dla sztuki - do pracy zbyt rzucająca się w oczy, nadaje się tylko do szpilek więc na bardziej oficjalne wyjścia w letnie dni - ale nie żałuję, że ją uszyłam - satysfakcja z swojego uszytku jest bezcenna :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Obie fajne,choć bardziej do mnie przemawia ta z Porto;) ale to przez moje spaczenie kolorystyczne.świetnie wyglądasz! Ładnie leżą i odszyte fachowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne :) Ta z Porto jest bardzo wyrazista i raczej robi wrażenie - co do kolorków, to rozumiem, że ten intensywny niebieski przemawia ? :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ada, uszyłaś piękne i klasyczne sukienki. Obie robią wrażenie i mimo że korzystałaś z tej samej formy, to są zupełnie inne. Wyglądasz w nich wspaniale :). Też korzystałam z tego wykroju i rzeczywiście z tymi rękawkami coś jest nie do końca tak, jak należy. Ja to w ogóle musiałam całą kieckę wyszczuplać, bo na mojej sylwetce miała workowaty kształt.
    Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, dziękuję bardzo pięknie :) Jak pisałam tego posta, to usiłowałam sobie przypomnieć gdzie jeszcze oprócz Beaty był prezentowany ten fason i miałam z tym problem :( Ale już wiem czemu nie pamiętałam o Twojej wersji - po prostu z Twojej sesji zdjęciowej zapamiętałam, moim zdaniem rewelacyjne zdjęcie, na którym opierasz się o tył ławki :))) a o fasonie zapomniałam :(
      Fason jest dosyć luźny, szyłam rozmiar 36, a teraz potrzebuję 38 a mimo to mieszczę się w obie sukienki - do tego dochodzi kwestia sylwetki - nie dziwię się, że musiałaś ją zwężać :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Oh, ta w maziaje zdecydowanie kazała mi kliknąć w post. Genialny print na tkaninie! I pięknie wyglądasz w tej sukience!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się ten print podoba :) - na pewno robi wrażenie, a podobanie to już kwestia gustu :) Dziękuję ślicznie i pozdrawiam :)

      Usuń